Link 306/09
xxx23(3)niektóre rzeczy się po prostu nie bronią. myślę tak dużo o słowach, że aż nie mogę się wysłowić. nie brzmi to wiarygodnie.
oczywiście jak zwykle pamiętam prawie większość wszystkiego. umiem przypomnieć sobie ze szczegółami tak wiele dni, które były tak dawno, że aż czasem mi wstyd. jedenastego września kupowałam adidasy. ale to akurat prawie każdy pamięta co robił jedenastego września. każdy też pamiętał co robił na swoje urodziny. szukam jakichś charakterystycznych przykładów. datę produkcji każdego filmu, który widziałam umiem podać z dokładnością do pięciu lat. przeważnie jednak do trzech. znaczy zazwyczaj. nie chcę się teraz przechwalać.
oglądałam dziś ghost in the shell, serial, i tam jest taki odcinek jak tachikoma ucieka, jedzie przez miasto na tych swoich kółeczkach i krzyczy „świat jest pełen informacji!”. myślę tak samo. chociaż bez tego entuzjazmu.
w "antychryście" było zdanie o tym, że obsesje się nie spełniają. zatrzymałam się na nim na bardzo długo i często mi się przypomina.
gromadzę informacje. bawię się lepiej lub gorzej. chyba częściej gorzej. a potem wracam do domu aby wszystkie smutki zajeść i zascrobblować.
nigdy nie będę wielkim myślicielem więc staram się odpowiedzieć sobie na najprostsze pytania. w sumie wszystkie odpowiedzi powinny być długości tych z krzyżówek. i pytania. zastanawiam się, czy jestem optymistką czy pesymistką (na pięć liter), rannym ptaszkiem (pionowo). gubię się, bo marzy mi się ostateczne rozwiązanie mojej kwestii, jakieś algorytmy i inne historie na które jestem za głupia. ostatnio jakaś baba wepchnęła się przede mnie w kolejce do kiosku i nawet się nie skrzywiłam. spałam dziś czternaście godzin i nic nie jadłam. to dziwne decyzje, ale niepozbawione w gruncie rzeczy sensu.
ostatnio najbardziej bawi mnie składnia. trochę też frazy. w związku z czym bardzo dużo się śmieję.